NEWS

Bieżące informacje z klubu

WRACAMY DO GRY!

Po ponad dwutygodniowej przerwie rozgrywki Polskiej Hokej Ligi wznawiają hokeiści MH Automatyki Gdańsk. Biało-niebieskich w czwartek i piątek czekają dwa mecze wyjazdowe. Po nich powrócą do Gdańska na serię trzech spotkań domowych.

Ostatni mecz gdańscy zawodnicy rozegrali 26 września. We własnej hali pokonali Anteo Naprzód Janów 6:3. Począwszy od czwartku, w ciągu 19 dni, gdańszczanie rozegrają aż 10 spotkań ligowych, które znacząco wpłyną na układ sił w tabeli PHL.

– Przerwa w rozgrywkach była trochę dłuższa niż zazwyczaj, więc po meczu z Janowem otrzymaliśmy od trenera dwa dni wolnego. Potem wróciliśmy do standardowych treningów. Początkowo więcej pracowaliśmy nad kondycją, natomiast przed meczami już bardziej nad elementami taktycznymi. – powiedział Jan Steber, kapitan drużyny.

Po przerwie spowodowanej kontuzjami do zespołu wrócili bramkarz Tomasz Witkowski oraz czeski napastnik Adam Skutchan, którzy zmagali się z urazami pachwin. Gorsze informacje dotyczą Marka Wróbla, sprowadzonego przez sezonem z mistrzowskiej Comarch Cracovii Kraków. 28-letni napastnik w spotkaniu 3. kolejki doznał urazu, a diagnoza wykazała zerwanie wiązadeł przednich oraz uszkodzenie łąkotki w kolanie. Zawodnik w najbliższych tygodniach przejdzie operację, a jego rehabilitacja potrwa kilka miesięcy. Oznacza to, że w tym sezonie Wróbel już nie wystąpi.

Aktualnie drużyna prowadzona przez białoruskiego szkoleniowca Andrieja Kowaliewa zajmuje 9. miejsce w ligowej tabeli, jednak od większości rywali rozegrała dwa lub trzy spotkania mniej.

W czwartek MH Automatyka Gdańsk zmierzy się w wyjazdowym zaległym spotkaniu z młodzieżową kadrą Polski, grającą pod szyldem SMS U20 PZHL Sosnowiec.

– Cieszymy się, że wracamy do rytmu meczowego. Jesteśmy świadomi, jak ważny etap sezonu jest teraz przed nami.  Już teraz w czwartek i piątek czekają nas trudne mecze. Z SMS wiemy, że musimy wygrać, ale też nie możemy się nastawiać, że będzie łatwo. Pokazały to ostatnie wyniki SMS. – kontynuuje Czech z polskim paszportem.

Zdecydowanie trudniejsze zadanie czeka gdański zespół w piątek. W Tychach zmierzą się oni z miejscowym GKS, aktualnym wicemistrzem kraju, który w tym sezonie nie zaznał jeszcze goryczy porażki i zajmuje pierwszą pozycję w tabeli.

– O skali trudności meczu w piątek nikogo nie trzeba przekonywać. W Tychach zagramy z nastawieniem, że chcemy „ugrać” dobry wynik, tak jak to niedawno udało się Unii. Wiemy, że musimy mieć dobry dzień, a Tychy z kolei gorszy. To jest jednak sport i wszystko jest możliwe. – zakończył Steber.

Po dwóch meczach wyjazdowych gdańszczanie powrócą na gdańskie lodowisko. Stęsknieni kibice będą mogli nacieszyć się obecnością swoich ulubieńców, którzy rozegrają serię trzech meczów domowych. W niedzielę (15 października, godz. 17:00) podejmą TMH Polonię Bytom, we wtorek (17 października, godz. 18:30) Comarch Cracovię Kraków, a w piątek (20 października, godz. 18:30) TatrySki Podhale Nowy Targ.

– Druga połowa października będzie dla naszego zespołu niezwykle intensywna. W dużej mierze da odpowiedź, jak przygotowani do sezonu są zawodnicy oraz na co stać drużynę. – dodał Przemysław Tutaj, dyrektor sportowy klubu.

 

Sponsor tytularny:

Partner strategiczny:

strategiczny-1 strategiczny-4 strategiczny-5 strategiczny-6 strategiczny-7

Biznes plus:

logo-biznes-1 logo-biznes-2 logo-biznes-3 logo-biznes-4 logo-biznes-1