NEWS

Bieżące informacje z klubu

5:1 Z PGE ORLIKIEM OPOLE! AWANS NA 5. MIEJSCE W TABELI.

MH Automatyka Gdańsk ponownie wygrała na własnym lodzie. Gdańszczanie pokonali 5:1 (0:0, 2:0, 3:1) PGE Orlika Opole i powiększyli przewagę nad grupą pościgową. Co więcej, wobec porażki Tatryski Podhala, biało-niebiescy awansowali na 5. miejsce w tabeli Polskiej Hokej Ligi.

Po przerwie reprezentacyjnej MH Automatyka wróciła do gry wzmocniona powracającymi po kontuzjach Krzysztofem Kantorem i Mikhailem Samusenko. Do ostatniej chwili ważyły się losy występu Yannicka Munda, którego zmogła grypa. Niemiec ostatecznie zdecydował się zagrać w tym spotkaniu. Zabrakło jednak Macieja Rompkowskiego, który za karę meczu będzie pauzował aż 3 spotkania.

Pierwsza tercja to wyrównana walka z obu stron, jednak do groźniejszych sytuacji dochodzili bramkarze. Najbliżej pokonania Alexandra Tryanicheva byli Dawid Maciejewski i Jan Steber, ale ich strzały rewelacyjnie obronił rosyjski bramkarz. W gdańskiej bramce solidnie spisywał się Maxim Gorodetsky, skutecznie broniąc uderzenia rywali.

W drugiej tercji zaznaczyła się dość wyraźna przewaga biało-niebieskich, którzy w tej części gry na opolską bramkę oddali aż 20 strzałów. W 23 minucie MH Automatyka objęła prowadzenie. Krążek wystrzelony przez Vlastimila Bilcika odbił się po drodze od Petra Polodny i Josefa Vitka i totalnie zmylił bramkarza. Po chwili podwyżyszyć mógł Steber, ale trafił w słupek. Po stronie gości najbliżej szczęścia był Karol Kisielewski, ale też trafił w obramowanie bramki. Na 27 sekund przed końcem gospodarze zdobyli zasłużenie drugą bramkę. Sprytem wykazał się Polodna i z najbliższej odległości nie dał szans Traynichevovi.

Opolanie wrócili do gry w 43 minucie. Gdy karę odsiadywał Vitek pod poprzeczkę strzelił Jonas Hoog. Czeski napastnik zrehabilitował się już 19 sekund później, przywracając swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie. Biało-niebiescy grali mądrze taktycznie i na więcej opolanom już nie pozwolili. Dodatkowo powiększyli prowadzenie. W 54 minucie hattricka skompletował Vitek, który najpierw wymusił błąd obrońcy oraz bramkarza Orlika i posłał krążek do pustej bramki. Wynik meczu w 59 minucie ustalił Filip Pesta, który strącił strzał Mateusza Strużyka.-

– Dawno nie udało mi się strzelić hat tricka. W tamtym sezonie bodajże ani razu, a w tym jest to mój pierwszy. Bardzo się z tego cieszę, ale najbardziej cieszy mnie fakt, że strzelone bramki pomogły nam w odniesieniu zwycięstwa i zdobyciu trzech punktów – komentował po meczu szczęśliwy Vitek.

Podopieczni dzięki tej wygranej powiększyli swoją przewagę nad drużynami z miejsc 7-10. Swój mecz przegrało także Tatryski Podhale Nowy Targ i dzięki temu biało-niebiescy znaleźli się na piątym miejscu w tabeli.

W piątek powalczą o jego utrzymanie. O godzinie 18:00 zmierzą się w Jastrzębiu z JKH i będzie to ostatnie ligowe spotkanie w 2017 roku.

1:0 Vitek – Polodna – Bilcik (23’)
2:0 Polodna – Lehmann – Mund (40’)
2:1 Hoog – Baranyk (42’, w przewadze)
3:1 Vitek – Wysocki – Steber (43’)
4:1 Vitek (53’)
5:1 Pesta – Strużyk (59’)

Sędziowali: Zbigniew Wolas (główny) – Rafał Noworyta, Patryk Kasprzyk (liniowi)
Kary: 4-8 min.
Strzały: 47-25 (10-9, 20-7, 17-9)
Widzów: 1500

MH Automatyka: Gorodetsky (Witkowski – n/g); Bilcik – Maciejewski, Lehmann (2) – Mund, Dolny – Wysocki oraz Kantor; Steber – Polodna – Vitek (2), Szczerbakow – Stasiewicz – Skutchan, Strużyk – Pesta – Marzec, Różycki – Samusenko – Wrycza.

PGE Orlik: Tryanichev (Kieler – n/g); Gawlik (2) – Sordon (2), Bychawski (2) – Zatko (2), Sznotala – Kostek; Lorek – Szydło – Gorzycki, Kisielewski – Hoog – Baranyk, Przygodzki – Trandin – Meidl oraz Wąsiński.

Sponsor tytularny:

Partner strategiczny:

strategiczny-1 Gdańskie Autobusy i Tramwaje Grupa LOTOS S.A. strategiczny-4 strategiczny-6 strategiczny-7

Biznes plus:

logo-biznes-1 logo-biznes-4 logo-biznes-5

logo-biznes-6 logo-biznes-7