NEWS

Bieżące informacje z klubu

KARNE W “OLIVII”

Dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę meczu pomiędzy MH Automatyką Stoczniowcem 2014 Gdańsk i Unią Oświęcim. W regulaminowym czasie gry padł remis 4:4. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a karne lepiej wykonywali goście, wygrywając w tym elemencie 3:2.

W mecz lepiej weszli hokeiści z Gdańska. Już w 2 minucie w sytuacji dwa na jeden na strzał zdecydował się Jan Steber, ale bramkarz Unii Michal Fikrt wykazał się sporym refleksem, broniąc uderzenie. Po chili unici grali w przewadze, ale to biało-niebiescy lepiej wykorzystali ten czas. Do krążka wybitego przez Oskara Lehmanna dopadł Mateusz Gościński i został sfaulowany przez Lubomira Vosatkę w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Sam poszkodowany perfekcyjnie wykonał rzut karny i otworzył wynik meczu. W 12 minucie gospodarze podwyższyli na 2:0. Dwójkowa akcja Gościńskiego i Adama Skutchana nie przyniosła powodzenia, ale krążek trafił do Krzysztofa Kantora i gdański obrońca popisał się strzałem pod samą poprzeczkę bramki. Gdańszczanie pierwszą tercję kończyli grą w przewadze, ale rezultat nie uległ zmianie.

Druga część gry rozpoczęła się znakomicie dla Stoczniowca 2014. Po wznowieniu gry Mateuszowi Adamusowi pozostało jeszcze 40 sekund kary do odsiedzenia. Fakt ten wykorzystali biało-niebiescy i Jan Steber strzelił nie do obrony po crossowym podaniu od Gościńskiego. Wydawało się, że podopieczni Petera Ekrotha mają ten mecz pod kontrolą, ale nic bardziej mylnego. Przełomowa okazała się 26 minuta. Nieodpowiedzialnie zachował się Steber, który w tercji ataku wrzucił w bandę Dariusza Wanata. Młody napastnik Unii doznał złamania nosa, a dla kapitana gdańskiego zespołu oznaczało to karę meczu, skutkującą także zawieszeniem na trzy kolejne spotkania ligowe. Chwilę po tym wydarzeniu na ławkę kar trafił Zachary Josepher, a Unia skwapliwie z tego skorzystała. Najpierw przewagę 5 na 3 celnym strzałem zakończył Łukasz Bułanowski, a następnie kontaktowego gola zdobył Jan Danecek, który przejechał całe lodowisko i nie dał szans Nikiforowi Szczerbie. Przed golem Danecka na 4:1 mógł podwyższyć Gościński, którego idealnie wypatrzył Mateusz Strużyk, ale Fikrt znakomicie zachował się w sytuacji sam na sam z gdańskim napastnikiem. Biało-niebiescy nie wyciągnęli wniosków z tej nauczki, bowiem unici jeszcze dwukrotnie grali w tej tercji w liczebnej przewadze. Na szczęście dla gdańszczan nie wykazali się już taką skutecznością. Duża też w tym zasługa Szczerby, który kilkoma interwencjami potwierdził swoją dobrą dyspozycję.

Trzecią tercję oba zespoły zaczęły w czteroosobowych składach. Wcześniej swoją karę zakończył zawodnik Unii i stoczniowcy ponownie grali w osłabieniu. W 42 minucie do wyrównania doprowadził Damian Piotrowicz, który trafił w skaczący przed bramką krążek. Po chwili wykluczony został Patryk Wsół, a oświęcimianie wykorzystali zdobyli swoją czwartą bramkę w przewadze. Bliźniacze trafienie ponownie zanotował Piotrowicz. Gdańszczanie za wszelką cenę chcieli odrobić jednobramkową stratę. W 51 minucie Fikrta po strzale Skutchana uratował słupek. Czeski napastnik nie pomylił się jednak w 55 minucie, gdy po stronie Unii na ławce kar odpoczywał Wanat. Skutchan wyjechał z rogu na środek tercji i strzelił w krótki róg bramki. W 57 minucie 2 minuty za zahaczanie otrzymał Daniel Graca i gospodarze mogli zapewnić sobie zwycięstwo w regulaminowym czasie. Niestety krążek nie wpadł do bramki Fikrta.

Gdańscy kibice po raz drugi w tym sezonie byli świadkami dogrywki, którą od tego sezonu rozgrywa się w trzyosobowych składach. Na lodowisku było sporo miejsca, swojej szansy szukał aktywny tego dnia Skutchan. Gdy do boksu kar udał się Sebastian Kowalówka, gospodarze mogli wprowadzić do gry czwartego zawodnika. Zabrakło jednak strzałów i sędzia zarządził rzuty karne.

W rzutach karnych lepsi okazali się przyjezdni. Kontrowersję wywołał najazd wykonywany przez Dymitra Szczerbakowa. Młody ukraiński napastnik skierował krążek do bramki, ale sędzia po konsultacji z liniowymi uznał, że krążek został dobity, co jest zabronione.

Kolejny mecz MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk rozegra w piątek, kiedy to podejmie Polonię Bytom (18:30). Spotkanie to rozpocznie serię trzech meczów wyjazdowych. W niedziele do Gdańska zawita Orlik Opole (17:00), a we wtorek Nesta MIres Toruń (18:30).

MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk – Unia Oświęcim 4:5k. (2:0, 1:2, 1:2, 0:0, k. 2:3)

1:0 Gościński (4’, rzut karny)
2:0 Kantor – Skutchan (12’)
3:0 Steber – Gościński (21’)
3:1 Bułanowski – Piotrowicz (26’, w podwójnej przewadze)
3:2 Danecek (30’, w przewadze)
3:3 Piotrowicz – Danecek – Kysela (42’)
3:4 Piotrowicz – Bułanowski – Danecek (44’, w przewadze)
4:4 Skutchan (55’, w przewadze)
4:5 Vosatko (65’, decydujący rzut karny)

Rzuty karne:
I. Szczerbakow (-) / Danecek (-)
II. Gościński (+) / Tabacek (+)
III. Ziółkowski (+) / Vosatko (+)
IV. Nasca (-) / Vosatko (+)

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek – Marcin Polak, Przemysław Gabryszak
Kary: 41 min. (w tym 25 min. dla Stebera) – 26 min. (w tym 10 min. dla Adamusa)
Strzały: 34-40 (10-7, 9-19, 11-12, 4-2)
Widzów: 1200

Stoczniowiec 2014: Szczerba; Kantor – Wachowski, Lehmann (2) – Josepher (2), Wsół (2) – Dolny (2) oraz Nowak; Gościński – Steber (25) – Skutchan, Nasca (2) – Rompkowski – Marzec, Szczerbakow – Różycki – Strużyk, Wrycza – Ziółkowski (2) – Sochacki oraz Pesta.

Unia: Fikrt; Vosatko (4) – Bezuska, Kysela (2) – Bułanowski (2), Gębczyk – Graca (2); Kowalówka (2) – Danecek – Wanat (2), Tabacek – Haas – Kasperlik (2), Piotrowicz – Adamus (12) – Wojtarowicz, Szewczyk – Malicki – Paszek.

S14-statystyki-5