NEWS

Bieżące informacje z klubu

KROK OD UTRZYMANIA W PHL!

Bardzo udany weekend mają za sobą hokeiści MH Automatyki Gdańsk. Biało-niebiescy dwukrotnie zmierzyli się w Gdańsku z Nestą Mires Toruń i oba spotkania wygrali, obejmując prowadzenie 3-1 w serii play-out. W Polskiej Hokej Lidze utrzyma się drużyna, która wygra cztery mecze. Gdańszczanom brakuje już tylko jednego zwycięstwa. Oba spotkania oglądało ok. 2800 widzów, co jest rekordem tegorocznego sezonu na wszystkich lodowiskach PHL.

W miniony weekend rywalizacja play-out przeniosła się nad morze. Przypomnijmy, iż po dwóch spotkaniach w Toruniu stan rywalizacji wynosił 1-1.

Piątkowy mecz miał dwa oblicza. Pierwsza tercja spotkania należała zdecydowanie do biało-niebieskich, którzy zdobyli aż trzy kolejne gole za sprawą Jana Stebera, Mateusza Gościńskiego oraz Phillipa Nasci, który wrócił do drużyny po dwumeczowym zawieszeniu. Warto dodać, że przy golach numer 2 i 3 efektowne asysty zanotował ofensywnie usposobiony obrońca Hampus Falk. Niestety wysokie prowadzenie nieco uśpiło czujność gospodarzy, którzy drugiej tercji nie mogą zaliczyć do udanych. Dali zdominować się rywalom i tylko dzięki bardzo dobrej dyspozycji Tomasza Witkowskiego hokeistom Nesty Mires udało się odrobić tylko jedną bramkę. Podobnie rozpoczęła się również trzecia część gry, w której gdańszczanie już na samym jej początku musieli bronić się w trójkę. Torunianie skrzętnie skorzystali z tej okazji i w 42 minucie po uderzeniu Wladimira Mikhajlowa zdobyli kontaktową bramkę. Sytuacja zmieniła się w ostatnich dziesięciu minutach meczu. Torunianie nie wytrzymali trudów spotkania i seryjnie udawali się na ławkę kar. Grający w przewadze biało-niebiescy zdobyli w nieco ponad pięć minut trzy bramki, ustalając wynik meczu na 6:2!

Foto: Marek Kardasiński

Warto odnotować fakt, że wszystkie gole tego meczu zostały zdobyte podczas gier w przewadze. Szczególnie imponujące jest osiągnięcie hokeistów MH Automatyki, którzy wykorzystali 6 na 7 takich okresów. Daje to skuteczność 87%, co jest ewenementem na skalę światową.

Niemniej emocji licznie zgromadzonej widowni dostarczył mecz niedzielny. Tym razem to torunianie objęli prowadzenie w 6 minucie gry, kiedy sytuację sam na sam z Witkowskim wykorzystał Artiom Mogiła. Końcówka trzeciej tercji należała jednak do biało-niebieskich. Filip Pesta wypatrzył pod bramką Stebera, a kapitan naszej drużyny doprowadził do remisu. Druga tercja to bardzo szybkie tempo meczu i koncert Adriana Kastela-Dahla. Szwedzki napastnik w ciągu 9 minut ustrzelił hat-tricka, popisując się efektownymi uderzaniami w okienko bramki Michała Plaskiewicza. Jego trafienia zostały w między czasie przedzielone golem Denisa Trakhanova, który dobił strzał swojego rodaka Mikhajłowa. W trzeciej tercji, mimo licznych okazji z obu stron, gole już nie padły i mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem biało-niebieskich.

Foto: Marek Kardasiński

W ostatnich minutach meczu, nie mający nic do stracenia torunianie, próbowali prowokować gospodarzy do nieprzepisowych zagrań. Szczególnie nie fair zachował się Daniel Minge, który zaatakował zagrywającego krążek za bramką Witkowskiego. W obronie gdańskiego bramkarza stanął Krzysztof Kantor, który szybko sprowadził napastnika Nesty Mires do parteru. Po chwili Kantora zaatakował Piotr Husak, ale również i on podzielił los starszego kolegi z drużyny. Gdański obrońca został przez sędziów, podobnie jak Husak, odesłany do szatni. Była to jednak jego pierwsza tego typu kara w tym sezonie, więc 27-latek będzie mógł wystąpić w meczu numer 5.

Po dwóch kolejnych zwycięstwach biało-niebieskim do utrzymania brakuje już tylko jednej wygranej. Okazja ku temu nadarzy się w piątek w Toruniu. Początek meczu zaplanowano na 18:30. Jeśli zawodnikom Nesty Mires uda przedłużyć się rywalizację, oba zespoły powrócą w niedzielę do Gdańska.


03.03. – piątek

MH Automatyka Gdańsk – Nesta Mires Toruń 6:2 (3:0, 0:1, 3:1)

1:0 Steber – Kantor – Skutchan (6’, w przewadze)
2:0 Gościński – Falk – Nasca (18’, w przewadze)
3:0 Nasca – Falk – Josepher (20’, w przewadze)
3:1 Kalinowski – Jaworski (28’, w przewadze)
3:2 Mikhajlow – Trakhanov – Dołęga (42’, w podwójnej przewadze)
4:2 Nasca – Josepher – Gościński (52’, w przewadze)
5:2 Kantor – Josepher (56’, w podwójnej przewadze)
6:2 Rompkowski – Marzec – Strużyk (57’, w przewadze)

Sędziowali: Paweł Meszyński, Krzysztof Kozłowski – Michał Kogut, Rafał Noworyta
Kary: 12-14 min.
Strzały: 40-36
Widzów: 2750 (w tym 50 z Torunia)

MH Automatyka: Witkowski (Kieler – n/g); Josepher (2) – Lehmann, Falk – Wachowski, Kantor – Nowak oraz Dolny; Steber – Skutchan (2) – Pesta, Nasca – Kastel-Dahl (2) – Gościński (2), Strużyk – Rompkowski (4) – Marzec, Wrycza – Różycki – Szczerbakow.

Nesta Mires: Plaskiewicz (Studziński – n/g); Zhylinski (2) – Jaworski (4), Trakhanov (2) – Lidtke, Kovrakh (2) – Podsiadło, Skólmowski – Heyka; Kalinowski – Kukuszkin – Minge, Mogila – Mikhajlow – Dołęga, Wiśniewski (2) – Ćwikła (2) – Winiarski, Stasiewicz – Husak – Naparło.


03.03. – niedziela

MH Automatyka Gdańsk – Nesta Mires Toruń 4:2 (1:1, 3:1, 0:0)

0:1 Mogiła – Dołęga – Lidtke (6’)
1:1 Steber – Pesta (18’)
2:1 Kastel-Dahl – Nasca – Gościński (26’)
3:1 Kastel-Dahl – Nowak (32’)
3:2 Trakhanov – Mikhajlow – Dołęga (35’)
4:2 Kastel-Dahl – Gościński – Josepher (38’, w przewadze)

Sędziowali: Paweł Breske, Sebastian Kryś – Wiktor Zień, Piotr Pobożniak
Kary: 47 (w tym 5+20KMNZ dla Kantora) – 45 (w tym 5+20 KMNZ dla Husaka)
Strzały: 36-36
Widzów: 2850 (w tym ok. 150 osób z Torunia)

MH Automatyka: Witkowski (Kieler – n/g); Josepher (2) – Lehmann (2), Falk – Wachowski, Kantor (25) – Nowak oraz Dolny; Steber – Skutchan (2) – Pesta, Nasca (2) – Kastel-Dahl – Gościński (2), Strużyk (2) – Rompkowski (2) – Marzec (4), Wrycza – Różycki (2) – Szczerbakow (2).

Nesta Mires: Plaskiewicz (Studziński – n/g); Zhylinski (4) – Jaworski, Trakhanov (2) – Lidtke, Kovrakh (2) – Podsiadło, Skólmowski – Heyka; Kalinowski (4) – Kukuszkin – Minge (4), Mogila – Mikhajlow – Dołęga, Wiśniewski (2) – Ćwikła – Winiarski, Stasiewicz – Husak (29) – Naparło.


Foto: Marek Kardasiński

Foto: Marek Kardasiński