NEWS

Bieżące informacje z klubu

MH AUTOMATYKA LEPSZA OD GKS TYCHY. STAN RYWALIZACJI WYRÓWNANY!

Hokeiści MH Automatyki pokonali aktualnego mistrza Polski GKS Tychy 5:2 (2:0, 1:0, 2:2) i tym samym wyrównali stan rywalizacji w fazie ćwierćfinałowej play-off! Trzeci mecz zostanie rozegrany w piątek w Tychach.

Biało-niebiescy już od pierwszego wznowienia z dużym animuszem zaatakowali przeciwnika i po 42 sekundach prowadzili 1:0. Gola dla gospodarzy zdobył Josef Vitek, który strzałem w krótki róg pokonał Johna Murraya. Kolejne minuty to szybkie tempo gry i akcje, które przenosiły się z jednej strony lodowiska na drugą stronę. To jednak biało-niebiescy zadali drugi cios. W 13 minucie kontrę i piękne podanie Petra Polodny strzałem między parkanami wykończył Jan Steber.

W drugiej tercji obraz gry nie zmienił się. 3500 kibiców było świadkami szybkiego i twardego meczu. W 28 minucie gorąco zrobiło się pod bramką Evana Cowleya. Gdy gospodarze grali w osłabieniu swoje szanse mieli Gleb Klimenko i Michał Kotlorz. Amerykański bramkarz spisywał się jednak rewelacyjnie. W 31 minucie „Olivia” ponownie eksplodowała z radości. Dwójkową akcję z Vladislavem Yelakovem strzałem praktycznie do pustej bramki wykończył Aleksandr Golovin. W ostatnich minutach tej części gry tyszanie próbowali otworzyć swoje konto bramkowe, lecz Cowley nie dał się pokonać.

Foto: Marek Kardasiński

Od pierwszych minut trzeciej tercji, chcąc odrabiać trzybramkową stratę, goście rzucili się do ataku. W 45 minucie Cowley skapitulował. Zasłoniętego bramkarza MH Automatyki strzałem w długi róg pokonał wychowanek gdańskiego Stoczniowca – Jarosław Rzeszutko. Trybuny ponownie zamilkły w 50 minucie, gdy z bliska drugą bramkę dla GKS zdobył Filip Komorski. Trener gdańszczan Marek Ziętara poprosił o czas, żeby nieco uspokoić swoich podopiecznych. Przyniosło to zamierzony efekt. Gospodarze wrócili do skutecznej gry pressingiem i już w 52 minucie odskoczyli ponownie na różnicę dwóch goli. Tyszan do straty zmusił Maciej Rompkowski, a krążek między parkanami Murraya do bramki posłał Szymon Marzec. Przyjezdni próbowali jeszcze odrabiać straty, ale dobrze spisywała się gdańska defensywa, która wybroniła m.in. kolejny okres gry w osłabieniu. W końcówce do boksu zjechał Murray, ale szósty zawodnik w polu nie pomógł zawodnikom GKS. Z kontrą urwał się Yegor Rozhkov i posyłając krążek do pustej bramki, ustalił wynik meczu na 5:2!

Mecz numer 3 odbędzie się już w piątek w Tychach (godzina 18:00). Transmisję internetową pay-per-view przeprowadzi Śląskie.tv

 https://slaskie.tv/ppv-playoff-gks-tychy-mh-automatyka-gdansk


MH Automatyka Gdańsk – GKS Tychy 5:2 (2:0, 1:0, 2:2)

1:0 Vitek – Polodna (1’)
2:0 Steber – Polodna – Vitek (14’)
3:0 Golovin – Yelakov – Rozhkov (32’)
3:1 Rzeszutko – Mikhnov (45’)
3:2 Komorski – Górny – Bryk (50’)
4:2 Marzec – Rompkowski (52’)
5:2 Rozhkov – Golovin (60’)

Sędziowali: Paweł Meszyński, Sebastian Kryś (główni) – Artur Hyliński, Rafał Noworyta (liniowi)
Kary: 8-8 min.
Strzały: 38-32
Widzów: 3500

Stan rywalizacji (do 4 zwycięstw): 1-1

MH Automatyka: Cowley (Studziński – n/g); Cunik (2) – Maly, Tesliukevich – Krasovsky, Pastryk – Lehmann, Leśniak – Dolny; Steber – Polodna (2) – Vitek, Yelakov – Rozhkov – Golovin, Danieluk – Rompkowski – Marzec (2), Stasiewicz (2) – Pesta – Samusenko.

GKS Tychy: Murray (Lewartowski – n/g); Pociecha – Ciura, Górny – Bryk, Kotlorz (2) – Novajovsky oraz Kolarz (2); Sykora – Cichy – Szczechura, Klimenko (2) – Rzeszutko – Bagiński, Yefimenko – Komorski (2) – Mikhnov, Gościński – Galant – Witecki oraz Kogut.