NEWS

Bieżące informacje z klubu

WYGRANA Z MISTRZEM POLSKI – SERIA PRZEDŁUŻONA!

Do czterech serię wygranych przedłużyli hokeiści LOTOS PKH, którzy w piątkowym spotkaniu pokonali drużynę GKS Tychy 3:2 (2:0, 0:1, 0:1, 0:0 – karne: 2:1).

Bez siedmiu podstawowych zawodników przystąpiła nasza drużyna do dzisiejszego pojedynku. Do nieobecnych ze względu na pobyt na zgrupowaniu kadry U20 Igora Smala i Michała Naróga oraz kontuzjowanych Ladislava Havlika, Pavla Popova i Vladislava Yelakova dołączyli chorzy Petr Polodna oraz Tomas Fucik.

Początek spotkania cechował się dużą ilością walki po obu końcach lodowiska. Pierwszy groźny strzał na bramkę strzeżoną przez Mateusza Studzińskiego oddał Christian Mroczkowski, jednak młody bramkarz biało-niebieskich poradził sobie z uderzeniem Kanadyjczyka. Hokeiści LOTOS PKH próbowali odpowiedzieć i najlepszą okazję ku temu miał Szymon Marzec, lecz po jego solowej akcji zabrakło zdecydowanego strzału.

W kolejnych minutach sytuację stwarzali sobie Jakub Stasiewicz oraz Aliaksei Yafimenka, ale w obu przypadkach górą byli bramkarze. W 8 minucie kibice zgromadzeni w Hali Olivia zobaczyli pierwszą bramkę dzisiejszego pojedynku. Podczas gry w przewadze, po karze nałożonej na Radosława Galanta, dobrą akcję Stasiewicza i Rozhkova strzałem na pustą bramkę wykończył Yan Krasovsky.

Tyszanie ruszyli do ataku, nasi hokeiści szybko złapali dwie kary, jednak pomimo gry w podwójnym osłabieniu przez minutę, nie pozwolili przeciwnikom na wyrównanie. 45 sekund po zakończeniu gry w osłabieniu gospodarze zdobyli drugą bramkę, a jej autorem, po strzale między parkanami Johna Murray’a, został Yegor Rozhkov. Wynikiem 2:0 zakończyła się pierwsza część meczu.

Od początku drugiej tercji do zdecydowanego ataku ruszyła drużyna przyjezdnych. Groźne strzały na bramkę Studzińskiego oddawali kolejno Yeronau oraz Witecki, jednak w obu przypadkach musieli oni uznać wyższość gdańskiego bramkarza. Niestety, w 28 mincucie, gdy na ławce kar przebywał Aleksandr Golovin, fenomenalne uderzenie w okienko oddał Denis Akimoto, zdobywając bramkę kontaktową.

Goście nabrali wiatru w żagle i co rusz stwarzali zagrożenie pod bramką Studzińskiego jak w 32 minucie, kiedy to próbował Galant. Nasi zawodnicy starali się odpowiadać kontratakami, a najlepszą sytuację na zdobycie trzeciego trafienia miał Szymon Marzec, którego strzał po doskonałym rajdzie w osłabieniu w sytuacji sam na sam obronił Murray.

Trzecia tercja zaczęła się od jeszcze intensywniejszych ataków Tyszan. Pod bramką gospodarzy groźnie poczynali sobie Gleb Klimenko oraz Filip Komorski, jednak żaden z nich nie zdołał umieścić krążka w siatce. Nasi zawodnicy starali się odpowiedzieć za sprawą ładnej akcji Filipa Pesty, ale i jemu nie udało się pokonać bramkarza gości.

W 49 minucie serca zamarły kibicom zgromadzonym w Hali Olivia, kiedy to po strzale Galanta krążek zatrzymał się na spojeniu bramki strzeżonej przez Studzińskiego. Niestety minutę później tablica świetlna wskazywała już na remis 2:2. Do bezpańskiego krążka po zamieszaniu podbramkowym dopadł Michael Cichy i najlepszy punktujący Polskiej Hokej Ligi strzałem pod poprzeczkę nie dał szans zastępcy Fucika.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i nastąpiła dogrywka, w której pomimo 2-minutowego wykluczenia nałożonego na Jakuba Stasiewicza nie padła żadna bramka i pewne było, że przyznaniu drugiego punktu w dzisiejszym spotkaniu zadecyduje seria rzutów karnych. W niej po bramkach Rozhkova Yafimenki stalowe nerwy zachował Damian Szurowski, który fenomenalnym zwodem i uderzeniem pod poprzeczkę zaliczył decydujące trafienie. Swoją chwilę miał również rozgrywający solidne spotkanie Studziński, który w ostatnim rzucie karnym zatrzymał Jakuba Witeckiego, pieczętując wygraną naszych hokeistów.


LOTOS PKH Gdańsk – GKS Tychy 3:2k. (2:0, 0:1, 0:1, 0:0 – karne: 2:1)

1:0 Krasovsky – Rozhkov – Stasiewicz (8′, w przewadze)
2:0 Rozhkov – Steber – Vitek (12′)
2:1 Akimoto – Yefimenko – Bagiński (28′, w przewadze)
2:2 Cichy – Szczechura – Ciura (51′)
3:2 Szurowski (65′, decydujący rzut karny)

Sędziowali: Przemysław Gabryszak, Włodzimierz Marczuk (główni) – Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz (liniowi)
Kary: 10-4 min.
Strzały: 31-43
Widzów: 1500

LOTOS PKH: Studziński (Soliński – n/g); Bilcik – Szurowski, Tesliukevich (2) – Krasovsky, Pastryk (2) – Lehmann; Steber (2) – Mocarski – Vitek, Stasiewicz (2) – Rozhkov – Golovin (2), Danieluk – Pesta – Marzec oraz Wołoszyk.

GKS Tychy: Murray (Lewartowski – n/g); Yeronov – Novajovsky, Akimoto – Kotlorz (2), Pociecha – Ciura, Kolarz – Bizacki; Yafimenko – Komorski – Klimenko, Jeziorski – Galant (2) – Witecki, Mroczkowski – Cichy – Szczechura, Kogut – Bagiński – Gościński.