NEWS

Bieżące informacje z klubu

PRZERWANA PASSA BIAŁO-NIEBIESKICH

Po serii czterech wygranych z rzędu hokeiści MH Automatyki Gdańsk musieli przełknąć gorycz porażki. Ich passę przerwała drużyna mistrza Polski, Comarch Cracovia Kraków. „Pasy” w każdej tercji były lepsze o jedną bramkę, wygrywając 5:2 (1:0, 2:1, 2:1).

Ostatnie zwycięstwa rozbudziły nadzieję wśród kibiców, że ich ulubieńcy, również w meczu z utytułowanym rywalem, są w stanie pokusić się o niespodziankę.

Niestety Comarch Cracovia we wtorkowy wieczór była drużyną skuteczniejszą, a ojcem zwycięstwa śmiało można okrzyknąć Damiana Kapicę. Reprezentant Polski aż trzykrotnie pokonał Tomasza Witkowskiego, a do swojego dorobku dołożył asystę przy golu wychowanka gdańskiego hokeja – Macieja Urbanowicza.

Mecz, w którym nie brakowało twardej walki, mógł się podobać licznie zgromadzonej publiczności. Gdańszczanie od pierwszych minut walczyli ambitnie i również stwarzali sobie okazje bramkowe, jednak nie mogli pochwalić się taką skutecznością jak rywale. Gdy w 25 minucie Szymon Marzec doprowadził do wyrównania (1:1), wydawało się, że gospodarze mogą pójść za ciosem. Dwa indywidualne błędy gdańskich zawodników w bramki przekuli jeszcze w drugiej tercji wspomniani Urbanowicz i Kapica.

Foto: Agnieszka Skórowska

Losy meczu przyjezdni rozstrzygnęli w 42 minucie, zdobywając dwa gole w odstępie zaledwie 34 sekund. Podopieczni Andrieja Kowaliewa odpowiedzieli jednym trafieniem. Wynik meczu na 2:5 ustalił w 53 minucie Mikhail Samusenko.

– Nie byliśmy stawiani w roli faworyta, walczyliśmy, ale niestety przegraliśmy. W drugiej tercji wyrównaliśmy, wróciliśmy do gry, ale niestety błędy indywidualne i brak koncentracji spowodowały utratę kolejnych bramek. – podsumował spotkanie defensor Dawid Maciejewski, który przed sezonem wrócił do rodzinnego miasta właśnie po grze w Comarch Cracovii.

W lepszym humorze po meczu był pochodzący z Gdańska, a obecnie reprezentujący „Pasy”, reprezentacyjny obrońca Mateusz Rompkowski. – Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Świadczyły o tym ostatnie wyniki gdańskiego zespołu. Postawił nam ciężkie warunki na lodzie, ale najważniejsze, że zwyciężyliśmy.

Już w piątek kolejny mecz, którego stawką będą ligowe punkty. Do Gdańska przyjedzie Tatryski Podhale Nowy Targ. Początek spotkania o godzinie 18:30.

Foto: Agnieszka Skórowska

MH Automatyka Gdańsk – Comarch Cracovia Kraków 2:5 (0:1, 1:2, 1:2)

0:1 Kapica – Słaboń – Zib (13’)
1:1 Marzec – Dolny (25’)
1:2 Urbanowicz – Kapica (30’, w osłabieniu)
1:3 Kapica – Sinagl – Dziubiński (34’)
1:4 Kapica – Novajovsky – Słaboń (42’, w przewadze)
1:5 Sinagl – Domagała (42’)
2:5 Samusenko – Stasiewicz – Vitek (53’)

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk – Sławomir Szachniewicz, Wojciech Moszczyński
Strzały:
29-30 (11-11, 11-8, 7-11)
Kary: 12-12 min.
Widzów: 1600

MH Automatyka: Witkowski (Gorodetsky – n/g); Bilcik – Maciejewski (2), Lehmann – Wachowski, Kantor – Wysocki oraz Dolny; Vitek (4) – Stasiewicz – Samusenko, Steber (2) – Polodna – Skutchan, Strużyk (2) – Rompkowski – Szczerbakow, Wrycza – Pesta – Marzec (2). Trener: Andriej Kowaliew.

Comarch Cracovia: Łuba (Kowalówka – n/g); Zib – Szurowski (2), Noworyta – Kruczek (2), Rompkowski – Wajda, Novajovsky – Dutka; Sykora (2) – Da Costa – Kalus (2), Kapica – Zygmunt – Urbanowicz, Sinagl – Dziubiński – Domagała, Sztwiertnia – Słaboń – Drzewiecki (2).  Trener: Rudolf Rohaczek

Sponsor tytularny:

Partner strategiczny:

strategiczny-1 Gdańskie Autobusy i Tramwaje Grupa LOTOS S.A. strategiczny-4 strategiczny-6 strategiczny-7

Biznes plus:

logo-biznes-1 logo-biznes-4 logo-biznes-5

logo-biznes-6 logo-biznes-7