NEWS

Bieżące informacje z klubu

RYWALIZACJA WRACA DO GDAŃSKA

Niestety w piątek nie udało się naszym hokeistom wygrać w Toruniu i tym samym utrzymać w Polskiej Hokej Lidze. Lepsi okazali się gospodarze, wygrywając 3:2 (1:0, 1:1, 1:1). Już jutro o 17:00 w Gdańsku zostanie rozegrany szósty mecz play-out. MH Automatyka Gdańsk prowadzi 3-2 w rywalizacji i w przypadku wygranej zapewni sobie pozostanie w hokejowej elicie.

Mecz nr 5, podobnie jak wcześniejsze, dostarczył kibicom obu drużyn wiele emocji. Na „Tor-Torze” skuteczniejsi byli torunianie, którzy zdobyli o jednego gola więcej. Biało-niebiescy, mimo wielu sytuacji bramkowych, tylko dwukrotnie pokonali doskonale dysponowanego Michała Plaskiewicza. Szwankowała także gra w przewadze.

Gospodarze prowadzenie objęli w 10 minucie. W ogromnym zamieszaniu krążek do bramki wepchnął Michał Kalinowski. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza tercja. Wynik mógł być inny lecz Plaskiewiczowi dopisywało szczęście. Krążek po uderzeniu Jana Stebera trafił w słupek, a Phillip Nasca „ostemplował” poprzeczkę.

Druga tercja przyniosła po jednym golu dla obu zespołów. Na 2:0 podwyższył Jarosław Dołęga, który strzałem zza bramki zaskoczył Tomasza Witkowskiego. Kontaktowe trafienie było dziełem Szymona Marca. Gdański napastnik wykorzystał dokładne podanie zza bramki od Mateusza Strużyka. Po chwili mogło być 2:2, ale Hampus Falk skiksował, mając przed sobą całkowicie odsłoniętą bramkę.

W trzeciej tercji gdańszczanie dążyli do wyrównanie, ale po stracie krążka przez Krzysztofa Kantora kontrę 2 na 1 celnym strzałem wykończył Marcin Wiśniewski. Była wówczas 47 minuta spotkania. Podrażnieni gdańszczanie ruszyli do ataków i ponownie udało im się zdobyć kontaktowego gola. Adrian Kastel-Dahl silnym strzałem wykończył kontrę Nasci. Gol wyrównujący jednak nie padł i gospodarze odnieśli drugie zwycięstwo w serii. Co prawda krążek wpadł do siatki Plaskiewicza, ale sędziowie słusznie nie uznali trafienia Macieja Rompkowskiego, zauważając, że krążek został strącony kijem uniesionym ponad poprzeczką bramki.

Mecz numer 6 zostanie rozegrany już jutro w Gdańsku. Początek o godzinie 17:00. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców. Mamy nadzieję, że przy pełnych trybunach „Hali Olivia” i głośnym dopingu, nasz zespół odniesie czwartą wygraną nad Nestą Mires Toruń i tym samym utrzyma się w Polskiej Hokej Lidze.

Nesta Mires Toruń – MH Automatyka Gdańsk 3:2 (1:0, 1:1, 1:1)

1:0 Kalinowski – Mikhaiłow – Dołęga (10’, w przewadze)
2:0 Dołęga – Mikhaiłow – Kalinowski (25’, w przewadze)
2:1 Marzec – Strużyk – Rompkowski (28’)
3:1 Wiśniewski – Ćwikła (47’)
3:2 Kastel-Dahl – Nasca – Skutchan (55’, w przewadze)

Sędziowali: Paweł Kobielusz, Michał Baca – Grzegorz Cudek, Paweł Pomorzewski
Kary: 18-28 min.
Strzały: 25-37 (9-12, 7-12, 9-13)
Widzów: 1950 (w tym 150 z Gdańska)

Stan rywalizacji: 3:2 dla MH Automatyki Gdańsk (do 4 zwycięstw)

Nesta Mires: Plaskiewicz (Studziński – n/g); Zhylinsky (4) – Skólmowski, Trakhanov (2) – Lidtke (4), Kovrakh (2) – Podsiadło (2), Jaworski – Heyka; Mogiła – Kukushkin – Minge (6), Kalinowski – Mikhaiłow – Dołęga, Dołęga – Ćwikła (4) – Winiarski (4) oraz Naparło, Stasiewicz.

MH Automatyka: Witkowski (Kieler – n/g); Josepher – Lehmann (2), Falk – Wachowski, Kantor (2) – Nowak oraz Dolny; Steber (2) – Polodna – Skutchan (2), Nasca (4) – Kastel-Dahl (2) – Gościński, Strużyk – Rompkowski (2) – Marzec, Szczerbakow – Różycki (2) – Pesta oraz Wrycza.