NEWS

Bieżące informacje z klubu

WYJAŚNIENIA W SPRAWIE KARY MECZU TOMASA FUCIKA

Podczas ostatniego meczu ligowego z Naprzodem Janów bramkarz zespołu LOTOS PKH został ukarany karą meczu za nietakt wobec osób urzędowych. Decyzję o ewentualnych konsekwencjach podejmie Arbiter Dyscyplinarny PZHL.

W 33 minucie spotkania w bramkarza biało-niebieskich uderzył napastnik gospodarzy Maxim Kondrashov. W efekcie tego zderzenia Tomas Fucik stracił kij oraz odbijaczkę. Mimo że gdański bramkarz nie miał na sobie pełnego sprzętu ochronnego, gra toczyła się dalej. Fucik, aby wymusić przerwanie gry w obawie przed kontuzją, rzucił bramkarską łapaczką i w efekcie zakończył udział w tym spotkaniu.

– Po tym, jak wpadł na mnie zawodnik Naprzodu, straciłem odbijaczkę. Gra nie została przerwana, mimo że nie miałem  na sobie kompletnego sprzętu. Zareagowałem nerwowo, ale wynikało to tylko z obawy o moje zdrowie i ryzyko odniesienia poważnej kontuzji. Rzuciłem rękawicą, żeby zwrócić uwagę i przerwać grę. Moja reakcja nie była skierowana przeciwko sędziemu. Podczas meczu mogło to zostać tak odebrane, dlatego od razu po spotkaniu przeprosiłem sędziego i wyjaśniłem wątpliwości. – tłumaczy Tomas Fucik.

Przewinienie to nie jest ujęte w Karomierzu, więc sprawa została skierowana do Arbitra Dyscyplinarnego PZHL. Dzisiaj zawodnik na jego wniosek złożył pisemne wyjaśnienie.

– Wczoraj przesłaliśmy do Polskiej Hokej Ligi nasz komentarz dotyczący sytuacji wraz z analizą wideo. Rozmawialiśmy z zawodnikiem i wiemy, że zrobił to w obawie przed kontuzją. Tomas Fucik to bardzo dobry zawodnik, który oprócz wysokiego poziomu sportowego jest dobrym duchem drużyny i pozytywnym człowiekiem. Dlatego traktujemy jego reakcję jako nieporozumienie, które zresztą wyjaśnił na miejscu z sędzią spotkania. – informuje klub.