NEWS

Bieżące informacje z klubu

ZADECYDOWAŁY KARNE. LOTOS PKH GÓRĄ PO REPREZENTACYJNEJ PRZERWIE!

Zwycięstwem z Comarch Cracovią hokeiści LOTOS PKH Gdańsk rozpoczęli serię czterech spotkań, które ostatecznie wyłonią uczestników tegorocznego Pucharu Polski. Biało-niebiescy po rzutach pokonali w Hali Olivia “Pasy”, wygrywając 2:1 (0:0, 1:1, 0:0, 0:0 – karne: 3:2). 

Od samego początku wtorkowego pojedynku w ekipie gospodarzy można było zauważyć wolę walki i determinację, aby jak najlepiej wystartować po przerwie reprezentacyjnej. Oba zespoły starały się narzucić fizyczną grę, w skutek czego kibice zgromadzeni w Hali Olivia byli świadkami męskiej gry i wielu pojedynków na bandach. W ferworze walki jako pierwszy błąd popełnił Ladislav Havlik, który po niespełna dziesięciu minutach został odesłany na ławkę kar za spowodowanie upadku przeciwnika.

Dwuminutowa kara dla czeskiego obrońcy nie przyniosła większego zagrożenia pod bramką Tomasa Fucika, a niewiele zabrakło aby zakończyła się otwarciem wyniku przez biało-niebieskich. Na pięćdziesiąt sześć sekund przed końcem wykluczenia krążek na niebieskiej przejęli Szymon MarzecMateusz Danieluk jednak po dwójkowej kontrze w wykonaniu naszych zawodników gumę pewnie zatrzymał broniący bramki drużyny przyjezdnej – Robert Kowalówka.

Gdy zegar pokazywał cztery minuty do zakończenia pierwszej części gry swoją drugą okazję do zdobycia bramki miał Marzec, jednak po raz kolejny górą z tego pojedynku wyszedł polski bramkarz drużyny z Krakowa.

Druga tercja rozpoczęła się bardzo podobnie do pierwszej jednak tym razem po niecałych trzech minutach na ławkę kar powędrował zawodnik gości – Filip Drzewiecki – za nadmierną ostrość w grze. Gdańscy hokeiści długo zbierali się, aby wypracować zagrożenie pod bramką krakowian, co ostatecznie poskutkowało zdobyciem pierwszego gola w dzisiejszym spotkaniu. Na nieco ponad 40 sekund przed końcem gry w przewadze mocne uderzenie z niebieskiej oddał Konstantin Tesliukevich, tor lotu krążka zmienił Petr Polodna i tyle wystarczyło, aby zaskoczyć bezradnego bramkarza Pasów.

Drużyna z Krakowa ruszyła odrabiać straty i na dziewięć minut przed końcem drugiej części meczu dobrą interwencją popisał się czeski bramkarz LOTOS PKH Gdańsk. Niestety trzy minuty później Tomas Fucik musiał uznać wyższość Jiri’ego Guli, który po przejęciu krążka na niebieskiej oddał zabójczy strzał w okienko, strącając przy tym położony na bramce bidon.

Gdańszczanie starali się odzyskać prowadzenie w spotkaniu jednak brakowało precyzji w wykończeniu akcji. Bardzo dobrą okazję ku temu miał Jan Steber jednak jego strzał na dwie i pół minuty przed końcem tercji krążek nieznacznie minął bramkę gości.

Trzecia tercja to ponownie dużo fizycznej walki na bandach i dobre interwencje czeskiego bramkarza biało-niebieskich, który świetnie zatrzymał m.in. Alesa Jezka w sytuacji sam na sam. Również szczęście dopisywało naszym hokeistom tak jak na osiem minut przed końcową syreną, kiedy to po mocnym strzale Drzewieckiego krążek odbił się od słupka i wrócił na taflę.

Chwilę później na ławkę kar za zahaczanie powędrował Marek Trvdon jednak poza groźnymi strzałami Alexandra Golovina Havlika nic z drugiego okresu gry w przewadze nie wynikło. Do końca regulaminowego czasu gry wynik nie uległ zmianie i nastąpiła dogrywka. W tej pewnie, jak podczas całego spotkania, interweniował Fucik, a dodając do tego brak skuteczności w drużynie LOTOS PKH Gdańsk nie mogła się skończyć ona inaczej niż bezbramkowym remisem.

Seria rzutów karnych to gra nerwów, które najlepiej na wodzy utrzymali Danieluk oraz dwukrotnie Polodna, który zarówno skutecznie ją rozpoczął jak i zanotował zwycięskie trafienie, pewnie pokonując Kowalówkę.

LOTOS PKH Gdańsk – Comarch Cracovia 2:1k. (0:0, 1:1, 0:0, 0:0 – karne: 3:2)

1:0 Polodna – Tesliukevich – Vitek (24′, w przewadze)
1:1 Gula – Kapica (34′)
2:1 Polodna (65′, decydujący rzut karny)

Rzuty karne:

I. Polodna (+) / Vachovec (+)
II.
Yelakov (-) / Kapica (-)
III.
Rozhkov (-) / Drzewiecki (+)
IV.
Vitek (-) / Mikula (-)
V.
Danieluk (+) / Trvdon (-)
VI.
Polodna (+) / Vachovec (-)

Sędziowali: Przemysław Gabryszak, Włodzimierz Marczuk (główni) – Sebastian Machel, Daniel Lipiński (liniowi)
Kary: 2-4 min.
Strzały: 26-27
Widzów: 1200

LOTOS PKH: Fucik (Studziński – n/g); Bilcik – Havlik (2), Tesliukevich – Krasovsky, Pastryk – Lehmann, Naróg – Szurowski; Steber – Polodna – Vitek, Yelakov – Rozhkov – Golovin, Danieluk – Pesta – Marzec, Stasiewicz – Mocarski – Smal.

Comarch Cracovia: Kowalówka (Hebda – n/g); Jachym – Musioł, Kruczek – Bychawski, Rompkowski – Gula, Dąbkowski – Gajor; Mikula – Jezek – Drzewiecki (2), Bepierszcz – Vachovec – Kapica, Trvdon (2) – Domogała – Brynkus, Kamiński – Bryniczka – Bezwiński.

 

Foto: Agnieszka Skórowska / Hokej.Net