NEWS

Bieżące informacje z klubu

ZWYCIĘSTWO NAD JKH!

Z dobrej strony zaprezentowali się zawodnicy MH Automatyki Stoczniowca 2014 Gdańsk. W czwartkowy wieczór odnieśli pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością, pokonując JKH GKS Jastrzębie 4:3 (3:0, 0:2, 1:1). O wyniku w dużej mierze przesądziła dobra postawa biało-niebieskich w pierwszej tercji. 

Dzisiejszy mecz rozpoczął 2. rundę rozgrywek PHL. Planowo spotkanie miało zostać rozegrane w piątek, lecz na prośbę gości, jego rozegranie zostało przyspieszone o jeden dzień. Jastrzębianie mogli dzięki temu przyjechać do Gdańska prosto z Torunia, gdzie wczoraj wygrali 3:2 z Nestą Mires Toruń.

W składzie gdańszczan doszło do znaczących zmian. Po czteromeczowej absencji do gry powrócił amerykański defensor Zachary Josepher, a po dwóch meczach pauzy zagrał Jan Steber. W dalszym ciągu do gry niezdolny jest Szwed Adrian Kastel-Dahl, którego czeka ok. 2-3 tygodni przymusowego odpoczynku. Ponadto na wczorajszym treningu Michał Kieler doznał bolesnego stłuczenia przedramienia i w najbliższych kilku dniach nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu. W wyjściowym składzie wyszedł Nikifor Szczerba, a rolę rezerwowego pełnił Igor Tomczyk. Trener Peter Ekroth ponadto zdecydował się na zmiany w ustawieniu poszczególnych formacji.

Pierwszą tercję odważniej rozpoczęli goście, którzy przez kilka minut posiadali optyczną przewagę. Szczerbę dwukrotnie próbował zaskoczyć Tomas Kominek, a po strzale Łukasza Nalewajki gdańskiego bramkarza uratował słupek. Później gra się wyrównała, ale kibicom na gole przyszło czekać do 14 minuty spotkania. Końcówka premierowej odsłony należała do hokeistów MH Automatyki Stoczniowca 2014, którzy dzięki szybkiej i skutecznej grze aż trzykrotnie cieszyli się ze zdobytych goli. W 14 minucie Szymon Marzec ograł w sytuacji jeden na jeden obrońcę JKH i z najbliższej odległości zmusił Davida Zabolotnego do wyciągnięcia krążka z siatki. Dwie minuty później było już 2:0. Krzysztof Kantor silnie uderzył z nadgarstka z niebieskiej linii, a krążek zbił Mateusz Gościński, czym kompletnie zaskoczył Zabolotnego. Po upływie kolejnych 35 sekund kibice znowu cieszyli się z gola. Tym razem obrońcę dynamicznym zwodem minął Mateusz Strużyk i mocno uderzył z bekhendu. Po tej bramce Zabolotnego między słupkami zastąpił Czech Tomas Fucik.

Stoczniowiec_Jastrzebie-005

W drugiej tercji obraz gry nie uległ znacznej zmianie, ale bramki zdobywali tylko goście. W 23 minucie Tomasz Kulas otrzymał podanie zza bramki i wymanewrował Szczerbę. W 35 minucie padł gol kontaktowy. Leszek Laszkiewicz, zdecydowany lider JKH, wykorzystał przewagę swojego zespołu, kiedy na ławce kar odpoczywał Michał Sochacki. Do końca tej części gry wynik nie uległ zmianie i o przydziale punktów miała zadecydować trzecia tercja.

Kibiców z miejsc podniósł w 42 minucie Maciej Rompkowski, który czystym uderzeniem ciałem znokautował Kominka. Czech długo nie podnosił się z tafli, ale wrócił do gry i był jednym z wyróżniających się zawodników JKH. Chwilę później JKH mogło wyrównać. Praktycznie do pustej bramki strzelał Jakub Kubes, ale krążek odbił się od łyżwy Sebastiana Wachowskiego. W 45 minucie, po serii ataków gości, bliski powodzenia był Kacper Różycki, którego na środku tercji dobrze wypatrzył Strużyk. Fucika uratował jednak słupek. Po chwili dwa na jeden jechali Adam Skutchan i Gościński, ale strzał drugiego bez problemów przyjął na siebie bramkarz jastrzębian. Jastrzębianie, nie mając za wiele do stracenia, coraz śmielej atakowali, ale po jednej z kontr zostali skarceni. W 50 minucie podanie Marca zza bramki wykończył celnym strzałem Phillip Nasca. Kara dla Skutchana wybiła jednak biało-niebieskich z rytmu. Co prawda udało się im przetrwać osłabienie, lecz w 55 minucie Laszkiewicz wyjechal zza bramki i w zamieszaniu wepchnął krążek do siatki. Zwiastowało to ciężkie minuty dla hokeistów MH Automatyki Stoczniowca 2014 i tak faktycznie było. Szczególnie, że na trzy i pół minuty przed końcową syreną do boksu kar udał się Gościński. W bramce bez zarzutu spisywał się jednak Szczerba i nie dał się pokonać, nawet gdy przyjezdni wprowadzili za Fucika dodatkowego gracza w pole. Najbliżej powodzenia był Kominek, lecz nie trafił w światło bramki. Tym samym pierwsze zwycięstwo MH Automatyki Stoczniowca 2014 Gdańsk przed własną publicznością stało się faktem.

Biało-niebieskich jeszcze w tym tygodniu czeka kolejne spotkanie. W sobotę o godzinie 17:00 podejmą w „Olivii” Unię Oświęcim.

MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk – JKH GKS Jastrzębie 4:3 (3:0, 0:2, 1:1)

1:0 Marzec – Rompkowski – Nasca (13’)
2:0 Gościński – Kantor – Skutchan (15’)
3:0 Strużyk – Szczerbakow – Wsół (16’)
3:1 Kulas – R.Nalewajka – Latal (22’)
3:2 Laszkiewicz – Latal (35’, w przewadze)
4:2 Nasca – Marzec – Rompkowski (50’)
4:3 Laszkiewicz – Ł.Nalewajka (55’)

Sędziowali: Sebastian Kryś – Piotr Matlakiewicz, Patryk Kasprzyk
Kary: 8 – 2 min.
Strzały: 21-26 (7-9, 11-6, 3-11)
Widzów: 800

Stoczniowiec 2014: Szczerba; Kantor – Wachowski, Lehmann – Nowak, Wsół – Dolny oraz Josepher (2); Gościński (2) – Steber – Skutchan (2), Nasca – Rompkowski – Marzec, Szczerbakow – Różycki – Strużyk, Wrycza – Ziółkowski – Sochacki (2).

JKH GKS Jastrzębie: Zabolotny (16’ Fucik); Latal – Charvat, Gimiński – Bigos, Michałowski – Kubes, Chorążyczewski – Peslar; Laszkiewicz – Paś – Kominek, Ł.Nalewajka – Wróbel – Świerski, R.Nalewajka – Kulas – Matusik, Pelaczyk – Kącki – Bichta.